sobota, 23 listopada 2013

Matthias Picard - Jaś Ciekawski. Podróż do serca oceanu



Czy poznaliście już Jasia? Jasia Ciekawskiego? Jaś założył na siebie specjalny skafander i postanowił wyruszyć w podróż do serca oceanu. Na samym dnie zobaczył rzeczy, o których nam się nawet nie śniło. Bardzo przyjacielski chłopiec z tego Jasia, gdyż nie chce podwodnych skarbów chować tylko dla siebie. Dzięki dołączonym z tyłu książki okularom 3D możemy razem z Jasiem zanurkować i podziwiać morską florę i faunę. Pod wodą znaleźć można naprawdę wiele rzeczy: wrak samochodu, wózek sklepowy, oponę czy opakowania po starych, zużytych produktach. Ale prawdziwe kosztowności znajdują się o wiele głębiej. Wspólnie z Jasiem podziwiać będziemy niezliczone gatunki ryb, spotkamy foki i żółwie, staniemy oko w oko z rekinem i cudem uda nam się uniknąć pożarcia. Podwodny świat roślinny stanie przed nami otworem. Będziemy pływać pośród glonów, zielenic i krasnorostów. W głębinach znajdziemy tajemnicze szczeliny, wrak statku i bramę do pewnego zatopionego miasta, które wciąż skrywa wiele sekretów i skarbów poupychanych w starych skrzyniach.

W książce nie pojawia się ani jedno słowo, więc możemy pozwolić zaszaleć naszej wyobraźni. Każdy element na stronie żyje swoim życiem, dzięki czemu będziemy czytać ją setki razy. Jednego dnia może to być powieść przygodowa, drugiego ważne przesłanie na temat ekologii (wciąż aktualny temat zanieczyszczenia wód) czy opowieść z dreszczykiem o starciu z podwodnymi potworami. Jedno jest pewne - “Jaś Ciekawski” gwarantuje emocje i świetną zabawę!


niedziela, 10 listopada 2013

Marian Orłoń - Jak detektyw Nosek zadziwił Lipki Nowe



Emerytowany detektyw Ambroży Nosek oraz jego wierny towarzysz i wspólnik, doskonale władający ludzką mową pies Kuba, powracają po raz trzeci! Wszystko za sprawą wydawnictwa Dwie Siostry, które wydało ostatnio nową część przygód o niezawodnym detektywistycznym duecie, zatytułowaną “Jak detektyw Nosek zadziwił Lipki Nowe”. Zresztą nie pierwszy i ostatni raz, bowiem w miasteczku wszyscy już dobrze znają sławnego detektywa - postrach bezprawia, który chętnie podejmie się każdego zadania.

Dzień w mieszkaniu przy ulicy Białych Bzów mija pogodnie i wesoło, gdy nagle spokój burzy ostry dźwięk telefonu. Wincenty Smyczek - dyrektor pobliskiego muzeum jest poważnie zaniepokojony pojawieniem się w galerii dwóch nieznanych osobników, którzy w podejrzany sposób nad wyraz interesują się wybitnym dziełem sztuki - chlubą muzeum, słynnym obrazem Bonawentury Kleksika “Lipki Nowe o zachodzie słońca”. Ambroży Nosek postanawia bliżej przyjrzeć się podejrzanym i udaje się do gospody “Pod Tłustą Kością”. Detektyw nie odpuści nikomu, kto zachowuje się w dziwny sposób i zagraża bezpieczeństwu jego spokojnego miasteczka. Jego towarzysz wiernie podąża za nim, zresztą na samą myśl o wizycie w gospodzie, gdzie psy są mile widziane i serwuje się kości po wiedeńsku, oblizuje się szeroko i postanawia (dosłownie i w przenośni) upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Detektywi nie mają żadnych wątpliwości - przy stoliku w kącie restauracji zrodził się podstępny plan obrabowania muzeum. Intuicja nie zawiodła ani dyrektora Smyczka ani Noska, który niezwłocznie przejmuje sprawę i postanawia dać nauczkę przebiegłym złodziejom. 

czwartek, 7 listopada 2013

Liliana Bardijewska - Dom ośmiu tajemnic



Każdy dom skrywa jakąś tajemnicę. To miejsce, które nosi ślady bogatej przeszłości, ewokuje wspomnienia i przywołuje wizję dawnych mieszkańców. Pojawienie się nowych lokatorów to dla domu niepewność, ciekawość i wyzwanie. Tym bardziej, jeśli jest się bardzo starą, zniszczoną kamienicą, do której pewnego dnia wprowadzają się “Nowi”, czyli pan, pani, pies i czwartoklasista - całkiem już dorosły uczeń, któremu nie brakuje wyobraźni i pomysłów. Na samą myśl o tym, do czego zdolny jest jedenastolatek szyby jęczą, a ściany bledną ze strachu. Jednak zamiast kamieni i procy ulubionym przedmiotem Marcina jest lornetka. Na wieść o tym całą ulicę ogarnia wielka ulga. Nic w tym dziwnego, przecież każdy uwielbia być podziwiany, no może niekoniecznie obwąchiwany przez psa, który spuszczony ze smyczy szczegółowo bada nowy teren. Szczęśliwą liczbą okazuje się dla czwórki przybyszów ósemka - pod tym numerem znajduje się ich nowy dom.

Ulica z początku jest złośliwa dla nowych lokatorów, robi psikusy i zadziwia ich na każdym kroku. Szybko chce pozbyć się intruzów, jest niepocieszona i zastawia na nich pułapki. Walczy do upadłego, by zniechęcić rodzinę do zamieszkania w nowym miejscu. Na szczęście sytuację ratuje sąsiadka - babcia Anzelma i jej rudy kocur, który potrafi przegonić każdego wścibskiego psa. Mieszkanie Nowych znajduje się pod jedynką, na samej górze kamienicy, co wywołuje ogromną radość chłopca i zadowolenie docenionego budynku, który postanawia dać szansę nowym lokatorom i spogląda na nich bardziej życzliwym okiem. Może Nowi wcale nie okażą się takimi złymi domownikami? I tak Dom Numer 8 staje się nowym Domem Marcina. Chłopiec prowadzi dziennik, w którym opisuje wszystko, co się dookoła niego dzieje, wszystkie obawy i nadzieje. Marcin nie tylko zaczyna nowe życie w nowej kamienicy, ale również idzie do nowej szkoły.

Jeśli budynek może stać się bohaterem książki, to Dom Numer 8 jest moim ulubionym. To niesamowite miejsce, które żyje własnym życiem. Kiedy pada deszcz i krople zalewają podłogi, ten prycha ze złości i przechodzą go dreszcze. Ale kto się cieszy, kiedy kapie mu za komin? Gdy zdarza się zabawna okoliczność, ten cały trzęsie się ze śmiechu. W końcu jak można się powstrzymać, kiedy lokatorów spotyka jakaś śmieszna niespodzianka? Gdy podziwia się jego pokoje, zalewa się rumieńcem i czuje się doceniony. Potrafi też skrywać w sobie wiele tajemnic, które z czasem postanawia wyjawić Marcinowi.